Blog > Komentarze do wpisu

Cierpliwość pracownika

Temat artykułu nie jest do końca rozwinięty, powinien on brzmieć: cierpliwość pracownika ma swoje granice. Jestem właśnie pracownikiem, o którym tu mowa. Od kilku tygodni czekam na rozmowę z szefem w sprawie podjęcia decyzji o naszej dalszej współpracy.

Miałbym w jego firmie być odpowiedzialny za udzielane porady prawne oraz za obsługę prawną kilku osób fizycznych oraz małych i średnich przedsiębiorstw.

Nie mogę jednak doczekać się żadnej konkretnej rozmowy, po której można by wysnuć dokładne wnioski na temat nadchodzącej przyszłości. Nie mam bladego pojęcia czy zostanie mi zaproponowana umowa zlecenie czy może umowa o dzieło lub jakiś kontrakt. Chciałbym to wiedzieć, jednak póki co nie jest mi to dane, a to dlatego, że szef ma wiele innych problemów, które leżą na jego głowie, przez co moja sprawa odsuwana jest na dalszy plan, tak właściwie to w tej sytuacji pomoc prawna byłaby potrzebna mnie.
Wiadomo, że można zrozumieć tego typu sytuację, jednak z każdym dniem jest mi o wiele trudniej to zaakceptować. Chciałbym już wiedzieć na czym stoję i jak wygląda moja przyszłość, najchętniej jako prawnik udzielający porad prawnych online chciałbym pracować na zasadach umowy zlecenie, jednak czas pokaże co zaproponuje mi szef.

Fakt jest jednak taki, że do momentu jego propozycji mogę być już całkowicie zniechęcony do dalszej współpracy w dziale prawnym. Każdy ma bowiem swoją ograniczoną cierpliwość – ja również. Jeśli jeszcze przez jakiś czas będę ignorowany, to z pewnością odechce mi się prowadzić jakiekolwiek rozmowy, których celem miałoby być podpisanie dokumentu jakim jest umowa zlecenie.



piątek, 21 października 2011, student854

Polecane wpisy

blog parentingowy